Press "Enter" to skip to content

Rewolucja w Chicago – Musical “Revolution(s)” w Goodman Theatre

Źródło obrazu:https://blockclubchicago.org/2025/10/10/the-goodmans-revolutions-is-the-perfect-musical-for-chicago-in-this-moment/

DOWNTOWN — Z przybyciem żołnierzy Narodowej Gwardii w tym tygodniu, nikt nie może winić niektórych mieszkańców Chicago za to, że czują się niepewnie co do najbliższej przyszłości.

To sprawia, że „Revolution(s)”, teraz grane w Goodman Theatre na 170 N. Dearborn St., jako część 100. rocznicy sezonu, stanowi idealny musical na te bezprecedensowe czasy.

„Revolution(s)”, opisany jako „punk/metal/hip-hop musical”, opowiada historię Hampton Weemsa, żołnierza i aspirującego muzyka, który wraca do Chicago na South Side po służbie w Afganistanie i odkrywa, że jego sąsiedztwo jest również terytorium okupowanym.

Czas trwania obecnej produkcji tego musicalu, do 9 listopada, jest niemal niepokojąco trafny.

Musical „Revolution(s)” został napisany przez nagradzanego dramatopisarza Zayda Ayersa Dohrna, który jest rodowitym mieszkańcem South Loop i nie jest obcy ruchom oporu, ponieważ jego rodzice byli członkami skrajnie lewicowej grupy aktywistycznej Weather Underground.

Pisząc sztukę kilka lat temu, Dohrn był inspirowany muzyką Toma Morello, rodowitego mieszkańca Libertyville i członka Rock and Roll Hall of Fame, znanym z zespołów takich jak Rage Against the Machine, Audioslave oraz ze swojej solowej kariery, a także znanym ze swojego zaangażowania społecznego.

Dohrn powiedział, że połączenie jego słów z muzyką Morello wydawało się nieuniknione, gdyż był inspirowany inną burzliwą epoką w amerykańskiej historii: protestami po zabójstwie George’a Floyda przez policję w Minneapolis w 2020 roku.

„To znaczy, całym inspiracją dla pokazu była muzyka Toma,” powiedział Dohrn.

„Rzeczywiście zaczęło się od tego. To było podczas pandemii i szukałem współprac, ponieważ wszystkie moje projekty, projekty telewizyjne, projekty teatralne, w pewnym sensie utknęły w martwym punkcie przez pandemię. I równocześnie w pierwszej administracji Trumpa oraz podczas demonstracji związanych z George’em Floydem, wszystko to się działo, a ja odkryłem, że dużo słucham muzyki Toma.

Zawsze byłem jego fanem, ale to po prostu pasowało do tego, jak się czułem w tamtym czasie.

Dohrn znał Morello przez swoich rodziców, „więc w końcu napisałem do niego: ‘Miałem ten szalony pomysł. A co jeśli spróbuję splotć opowieść przez niektóre z twoich piosenek?’ … I zajęło mi to około roku, aby to napisać, a potem wysłałem mu to, a on był po prostu bardzo entuzjastyczny.

„Więc zaczęliśmy wymieniać się piosenkami, a on zasugerował kilka nowych utworów, napisał nowe piosenki, i zaczęliśmy to mixować.”

(L-R): Tom Morello i Zayd Ayers Dohrn na próbie „Revolution(s)”. Zdjęcie: Boris Martin

Chociaż żadna z bardziej znanych hitów Morello z Rage Against the Machine czy Audioslave nie pojawia się w musicalu, powiedział: „To jest musical dla fanów Rage Against the Machine. To jest musical dla fanów Audioslave. To jest musical dla fanów Toma Morello grającego solówki na gitarze.”

„Wiesz, mam 22 albumy w swoim katalogu i Zayd i ja wybieraliśmy, które z nich mogą pasować w kontekście tej wspaniałej historii z Chicago, którą napisał,” dodał Morello.

„Niektóre rzeczy zostały napisane specjalnie dla tego, jak dodaliśmy nową piosenkę, której potrzebowaliśmy, banger, w konkretnym momencie w score.”

Umiejscowienie sztuki w Chicago było ważne dla dramatopisarza i muzyka.

„Tom i ja zawsze wyobrażaliśmy sobie to jako Chicago,” powiedział Dohrn.

„Oboje pochodzimy z tego obszaru — Tom dorastał w Libertyville; ja dorastałem tutaj w Chicago — a jeśli chcesz opowiedzieć historię o Ameryce, Chicago to świetne miejsce na osadzenie tej historii.

To historia o rasie i klasie oraz o płci, ale także o politycznym oporze, o przemocy policyjnej i wszystkie te rzeczy doskonale pasują do tej intrinsycznie chicagowskiej opowieści.”

Twórcy nie mogli przewidzieć, że „Revolution(s)” będzie tak idealnie pasować do obecnego czasu w historii Chicago, gdyż protagonista sztuki znajduje się w centrum oporu i tworzy muzykę, aby przekazać ten przekaz.

Lecz zarówno Dohrn, jak i Morello zawsze uznawali protest za integralną część swojej pracy — to wszystko jest tam, w tytule zespołu Morello.

„To nie jest pierwszy raz, kiedy ludzkość zmaga się z ciemnymi czasami, i prawdopodobnie nie ostatni,” powiedział Morello.

„Ale jednym stałym elementem przez te ponad 30 lat oraz 22 albumy mojej kariery jest to, że świat nie zmieni się sam, i to zależy od ciebie, szczególnie w tak desperackich czasach jak te.

… I tak więc stanie w swoim miejscu, w swoim czasie, oraz to, co robisz jako autor piosenek, dramatopisarz, stolarz, student, cokolwiek — to jest obowiązek, który stoi przed nami.”

Dohrn dodał: „Część sztuki dotyczy też spojrzenia wstecz na to, gdzie byliśmy historycznie. I jednym z rzeczy, które historia może nas nauczyć, jest to, że było już bardzo źle, a zawsze istnieli ludzie, którzy walczyli, aby coś zmienić.

Nawet tak źle, jak jest teraz, to nie osiągnęlibyśmy tego, co mamy, bez wszystkich tych, którzy walczyli o to.

Więc, wiesz, jest źle, będzie źle znowu.

Ale to właśnie ta walka, o której mówi Tom, sprawia, że przesuwamy się do przodu i opieramy się siłom, które chcą nas zepchnąć wstecz.”

(L-R, back) Aaron James McKenzie, Alysia Velez i Billy Rude. (L-R, front) Jarais Musgrove, Christopher Kelley, AJ Paramo i Kendal Marie Wilson w „Revolution(s)” w Goodman Theatre. Zdjęcie: Brett Beiner

Taki przekaz wydaje się nietypowy dla zazwyczaj bardziej tradycyjnego gatunku musicalu, ale jednym z celów twórców jest przekroczenie granic w tym formacie, powiedział Morello.

„Nie jestem osobą od musicali,” mówił Morello.

„Ale to jest musical, który, jak przewiduję, jest rodzajem musicalu dla ludzi, którzy często nie chodzą do teatru, i będą mogli uzyskać swoją porcję rock and rolla oraz odwagi i mocy.”

„Muzyka nie jest smutna, nie jest żałosna, nie jest samolubna,” powiedział Dohrn.

„Jest całkowicie radosna, ponieważ dotyczy oporu. To nie jest o poddawaniu się. Nie jest o rozpaczy. To o sile, aby się stawiać.

I możesz to poczuć za każdym razem, gdy grają tę muzykę.”

„Revolution(s)” może wydawać się niespodziewanym wyborem dla Goodmana w jego 100. sezonie, przed coroczną świąteczną produkcją „Opowieści wigilijnej.”

„Przede wszystkim muszę oddać dużo zasług Goodmanowi oraz [dyrektor artystycznej] Susan Booth za to wdrożenie,” powiedział Dohrn.

„To nie jest sztuka, która spodoba się wszystkim ich subskrybentom, i to nie jest sztuka, która łatwo wpisuje się w tradycję.

Ale muszę powiedzieć, że Goodman, to nie jest tak, że robią tylko „Opowieść wigilijną”, ale także podejmują wielkie ryzyko.”

Spektakl dociera również do nowych widzów poprzez specjalne programy, w tym wydarzenia, takie jak noc z niską ceną biletów dla studentów, noc „Rage”, która celebrowana muzyka alternatywna i przewodnik dla studentów i nauczycieli.

„Mam nadzieję, że publiczność jest tam, aby być wyzwana i skonfrontowana z czymś nowym.

A „to jest coś nowego,” powiedział Dohrn.

„Mówimy o tym jako o ‘anty-musicalu.’ To koncert rockowy z narracją. Tak bardzo, jak kocham Stephena Sondheima czy Rogera Hammersteina, to jest coś zupełnie innego. Więc uważam, że to będzie wyzwanie dla widzów, ale myślę, że wiele nowych publiczności to przyjmie, i mam nadzieję, że starsza publiczność znajdzie to interesującym.”

Obsada i ekipa „Revolution(s)”:

(L-R, back row) Aaron James McKenzie, Jakeim Hart, Billy Rude, Al’Jaleel McGhee i Jarais Musgrove.

(L-R, middle row) Steve H.Broadnax III, Ty Shay, Kendal Marie Wilson, Jackie Burns, Alysia Velez, Michael Earvin Martin, Daryn Whitney Harrell i Zayd Ayers Dohrn.

(L-R, front row) Haley Gustafson, EricA. Lewis, AJ Paramo, Tom Morello, Joseph Anthony Byrd i Christopher Kelley. Zdjęcie: Hugo Hentoff

Mogą również znaleźć w tym katharsis w tych chaotycznych czasach.

Morello i Dohrn podkreślili znaczenie kreatywności jako aktu oporu.

„W tym momencie każdy akt sztuki jest aktem oporu,” powiedział Morello.

„Każda piosenka jest latarnią w zbierającej się ciemności. A to, co robimy w tym teatrze na tej scenie w tym czasie, to stanowimy w naszej profesji za to, w co wierzymy.

Na jednym z naszych pierwszych spotkań z aktorami, mówiliśmy, że w czasach, gdzie kryminalizuje się kolor skóry, gdzie kryminalizuje się mówienie, gdzie kryminalizuje się sztukę, mianowaliśmy wszystkich tych aktorów na stróżów prawa, a całą ekipę na stróżów prawa, a wszystkich ludzi w publiczności jako stróżów prawa – w walce przeciwko tej ciemniejącej fali.”

„Revolution(s)” będzie grane do 9 listopada w Goodman Theatre, 170 N. Dearborn St., i jest odpowiedni dla widzów powyżej 15 roku życia. Więcej informacji i bilety można znaleźć tutaj.

Comments are closed.