Źródło obrazu:https://www.wweek.com/news/2025/10/12/documents-allege-a-federal-agent-at-portland-ice-threatened-to-shoot-an-ambulance-driver/
Późnym wieczorem 5 października, załoga karetki w Portland poinformowała dyspozytorów przez radio, że próbuje przetransportować pacjenta z U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) do Legacy Emanuel Medical Center, ale oficerowie ICE utrudniają im wyjazd.
Sześć minut później, o 21:40, zgodnie z publicznie archiwizowanymi zapisami radiowymi, ratownik prowadzący pojazd dostarczył aktualizację: “Wciąż nie możemy wyjechać z powodu funkcjonariuszy ICE.”
Dwa poufne raporty incydentów uzyskane przez WW dostarczają wgląd w sytuację wewnątrz obiektu ICE w South Portland w momencie incydentu.
Pisane relacje zostały złożone przez członków załogi karetki niecałą godzinę po incydencie – jeden raport do ich pracodawcy, American Medical Response, a drugi do przedstawiciela związku zawodowego, jako dokumentacja, jak wskazuje jeden z raportów, “konflikt z agentami federalnymi.”
Oba raporty, złożone przez różnych pracowników medycznych, odzwierciedlają wzajemne relacje i są zgodne z publicznie dostępnymi nagraniami komunikacji radiowej służb ratunkowych oraz raportami z połączeń 911 uzyskanymi na mocy ustawy o wolności informacji.
Zarówno raporty wskazują, że agenci federalni, starając się zablokować wyjazd karetki, stawali bezpośrednio przed pojazdem.
W miarę upływu czasu opóźnienia, według raportów, operator karetki włożył pojazd na luz, co spowodowało, że nieco się przesunął do przodu.
Raporty wskazują, że agenci federalni nie byli zadowoleni z tego — na tyle, że jeden z agentów zagroził, że postrzeli i aresztuje kierowcę.
Kierowca, przestraszony, zapytał dlaczego.
Agent, zgodnie z raportami, odpowiedział, że kierowca próbował go uderzyć karetką.
“Wciąż byłem w takim szoku,” napisał później kierowca, “że oskarżają mnie o coś takiego, a także tłoczą mnie i cornerują w fotelu, wskazując i krzycząc na mnie, grożąc strzałem i aresztem, nie pozwalając karetce opuścić miejsca zdarzenia.
To nie była już bezpieczna scena, a w tamtej chwili zrozumiałem, że scena nie była właściwie bezpieczna przez cały czas, kiedy blokowali nas w wyjeździe, i że byliśmy w zasadzie uwięzieni.”
Incydent miał miejsce w kontrowersyjnej części miasta.
Obiekt ICE przy South Macadam Avenue był w ostatnich miesiącach miejscem częstych i uporczywych protestów, zwykle małego skali, które prezydent Donald Trump ostatnio wykorzystał do uzasadnienia swojego wysiłku w celu wysłania wojsk na Portland w celu ochrony federalnych obiektów i pracowników.
W międzyczasie, wielu, w tym urzędnicy miasta Portland, twierdzi, że agenci federalni w kilku przypadkach niepotrzebnie zaostrzali sytuacje, które mogłyby pozostać znacznie spokojniejsze.
Opisana w raportach załogi sytuacja sugeruje, że taka wrogość była skierowana nie tylko do demonstrantów, ale także do pierwszych ratowników, którzy zostali poproszeni przez federalnych agentów o pomoc.
Karetka ostatecznie została opuszczona z budynku z pacjentem.
Jednak pisemne raporty załogi opisujące poprzednie minuty oferują mały, ale wyraźny dowód na to, jak na krawędzi czują się niektórzy agenci federalni pracujący w obiekcie ICE — i jak szybko są skłonni przyjąć agresywną postawę, gdy postrzegają fizyczne zagrożenie, nawet ze strony innego pracownika służb ratunkowych.
Redakcja WW po raz pierwszy skontaktowała się z U.S. Immigration and Customs Enforcement w sprawie incydentu na początku zeszłego tygodnia.
Kiedy WW skontaktowało się ponownie w piątek, 10 października, z dodatkowymi szczegółami na temat planowanego raportu, rzecznik ICE napisał: “Proszę skontaktować się z Federal Protective Services w celu uzyskania odpowiedzi.”
Kolejny e-mail tego dnia do U.S. Federal Protective Service pozostał bez odpowiedzi.
Media kontaktowe U.S. Department of Homeland Security, które zawiera FPS i ICE, również nie odpowiedziały na prośbę o komentarz.
Żadne z agencji nie odpowiedziało na follow-upowy e-mail z 11 października z prośbą o komentarz.
WW skierowało pytania do członków załogi karetki, firmy zajmującej się karetkami oraz związku reprezentującego pracowników.
Nikt nie zaprzeczył, że zdarzenie miało miejsce, tak jak opisano w dokumentach.
Związek dodał, że kiedy uzbrojeni agenci zakłócają transport medyczny, “przekraczają moralną linię.”
Dokumenty publiczne dostarczają szerszego kontekstu do incydentu szczegółowo opisanego w raportach członków załogi.
Karetka została wezwana późnym wieczorem 5 października do obiektu ICE przy 4310 S Macadam Ave.
Zgodnie z dostępnym publicznie dokumentem przesyłki, załoga odpowiadała na wezwanie medyczne dla protestującego z złamanym lub zwichniętym obojczykiem.
O 21:13 karetka była w drodze.
Zgodnie z dokumentem przesyłki, agenci federalni zasugerowali początkowo, aby karetka weszła do obiektu ICE przez boczne drzwi, ale potem ustalili, że powinno to być przez główną bramę.
Karetka dotarła na miejsce o 21:19.
O 21:22 weszła do budynku.
W karetce znajdowała się dwuosobowa załoga.
Obaj później udokumentowali wydarzenie w poufnych raportach.
Jeden dokument, przeglądany przez WW, pojawia się w formularzu podsumowującym wydarzenie sporządzonym dla American Medical Response — firmy, która kontraktuje realizację usług ambulansowych w hrabstwie Multnomah.
Dokument wymienia datę 5 października — ten sam dzień, co incydent w pytaniu — jako “datę złożenia.”
Drugi dokument to e-mail wysłany przez członka załogi do przedstawiciela związku zawodowego, oznaczony datą wieczorem 6 października.
Raporty wskazują, że po przybyciu karetka przekazała pacjenta do pojazdu bez problemów i wkrótce załoga zaczęła przygotowywać się do wyjazdu.
Jest to zgodne z innymi publicznie dostępnymi danymi. O 21:30 operator karetki wskazał przez radio plany udania się do Legacy Emanuel Medical Center.
Około 21:33, dokumenty przesyłek mówiły, że karetka zdawała się przygotowywać do wyjazdu z pacjentem.
A jednak nie wychodziła.
Co się dzieje?
Jeden członek załogi w większości pracował z tyłu karetki, podczas gdy drugi siedział na fotelu kierowcy.
Ich raporty oferują zgodne relacje z różnych punktów widzenia.
Początkowe opóźnienie, jak wskazuje raport kierowcy, wynikało z pragnienia agentów federalnych, aby jechać w karetce do szpitala.
Kierowca przypomina sobie, że odpowiedział, że w przypadku braku dokumentacji aresztacyjnej, oficerowie nie mogą jechać w karetce, a agent odpowiedział, że to w porządku — że agenci będą podążać za karetką do szpitala.
Jednak temat zdaje się nie zostać rozwiązanym.
Przedłużając sprawę, mówi raport, agent znów powiedział, że karetka musi poczekać na agenta, który pojedzie z nimi.
„Powtórzyłem ponownie,” wspomina raport kierowcy, “że żaden oficer nie ma prawa jechać w karetce i że mogą spotkać nas w szpitalu i że potrzebowaliśmy być wypuszczeni z obiektu.
Funkcjonariusze zaczęli odchodzić ode mnie, gdy mówiłem.
Wtedy grupa 5-8 mężczyzn w cywilnych ubraniach weszła do garażu i po prostu patrzyła na mnie.
Nie było żadnej identyfikacji u żadnego z nich.
Wracałem do karetki i wsiadałem na miejsce kierowcy.
Włączyłem światła ostrzegawcze i powoli przystąpiłem do wyjazdu.
W tym momencie, zgodnie z raportem, mężczyzna w cywilnym ubraniu z kawałkiem materiału na szyi stanął przed karetką i polecił kierowcy zatrzymać się.
Kierowca przypomniał sobie, że powiedział mężczyźnie, aby nie stał przed karetką, a mężczyzna krzyknął do kierowcy, aby się zatrzymał, przywołując ryzyko uderzenia funkcjonariuszy federalnych.
Kierowca wyraził sceptycyzm wobec ryzyka uderzenia dużą grupą funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku, będących na widoku, około 15 stóp przed oraz po lewej stronie karetki.
Wyczuwając, że wyjazd jest nieuchronny, kierowca zaczął stopniowo ruszać dalej: „Grupa około 30 funkcjonariuszy przed karetką ustawiła się w to, co sądziłem, że przygotowanie do otwarcia bramy, by mogliby eskortować karetkę z terenu.”
Czas mijał.
Załoga pragnęła przewieźć pacjenta do szpitala.
Ale wciąż byli blokowani.
Kilku agentów federalnych, wielu w pełnym rynsztunku, podeszło, aby stanąć “niesamowicie blisko” przed karetką, relacjonuje raport kierowcy.
Agent podszedł, aby poinformować kierowcę o obecności “gwałtownych protestujących” na zewnątrz — nowy powód, dla którego karetka nie mogła jeszcze wyjechać.
W tym czasie dyspozytorzy otrzymali jedną z wiadomości radiowych załogi: karetka wciąż była wstrzymywana.
Dokumenty publiczne dokumentują ten okres również: “50-60 agentów federalnych całkowicie blokujących drogę,” powiedział raport przesyłki o 21:39, “ale AMR wciąż nie wyjeżdża.”
Bramka obiektu ICE została otwarta, a dziesiątki funkcjonariuszy w rynsztunku ruszyły naprzód, odsłaniając wyraźną drogę wyjazdu.
Jednakże, zgodnie z raportem incydentu, mniejsza grupa funkcjonariuszy nadal stała bezpośrednio przed karetką.
W tym samym czasie, członek załogi z tyłu, ustaliwszy, jak mówi raport, że “krzyki i agresywna natura funkcjonariuszy stworzyły kwestię bezpieczeństwa miejsce zdarzenia,” wyszedł z karetki, aby porozmawiać z nimi.
“Mój partner był wciąż na miejscu kierowcy,” napisał członek załogi, “a ja opuściłem karetkę, aby spróbować uspokoić i deeskalować sytuację.”
W drugim raporcie, kierowca przypomina sobie, że obserwował to i przeszedł do zabezpieczenia pojazdu, zanim również wyszedł: “Włożyłem karetkę na luz, zdjąłem nogę z hamulca, rozpiąłem pas bezpieczeństwa i otworzyłem drzwi po stronie kierowcy.
Spojrzałem w górę i nagle cała grupa funkcjonariuszy… stała wokół otwartych drzwi, niektórzy z nich pochylali się w moją stronę, na wyciągnięcie ręki.”
Agent, wspomniał kierowca, “wskazał na mnie w groźny sposób i zaczął wściekle krzyczeć mi w twarz, stwierdzając: ‘NIGDY NIE ZRÓB TEGO PONOWNIE, ZASTRZELĘ CIĘ, ARESZTUJĘ CIĘ ZARAZ.'”
Zgodnie z raportem kierowcy, członek załogi, który był z tyłu karetki, powiedział agentowi, że pojazd przesunął się do przodu, gdy kierowca włożył go na luz, i że nikt nie próbował go uderzyć.
Na to, relacjonuje raport, inny agent odpowiedział, że to nie jest pierwszy raz, kiedy się to zdarzyło.
Według medyków, agenci wciąż krzyczeli.
Było też dalsze gadanie o jeżdżeniu w karetce, ale w końcu osiągnięto porozumienie: agenci podążyli za karetką w swoim własnym samochodzie.
O 21:42, członek załogi zgłosił przez radio: w końcu ruszyli do szpitala.
Kierowca w raportcie wspomina, że zgłosił tę wiadomość radiową, a dyspozytor potwierdził.
Raport mówi, że nieoznakowany pojazd z tablicami rejestracyjnymi stanu podążał tuż za karetką, a po przyjeździe do szpitala, wielu mężczyzn w cywilnych ubraniach wyszło z pojazdu i weszło do środka.
Przedstawiony w e-mailu z szczegółami tej historii, rzecznik Global Medical Response, macierzystej firmy American Medical Response, nie odpowiedział na pytania WW, ale powiedział: “Przeglądamy szczegóły sytuacji i zobowiązujemy się do dokładnego przeglądu.”
WW skontaktowało się z dwoma członkami załogi karetki.
Oni obaj odmówili komentarza.
Zapytany o raporty incydentów związanych z wezwaniem medycznym, Austin DePaolo, rzecznik Teamsters Local 223, które reprezentuje pracowników karetki, powiedział w e-mailu, że związek “nie ma żadnych raportów incydentów, które członkowie udzielili nam pozwolenia na dzielenie się.”
DePaolo dodał: “Nasi pracownicy EMS z Teamsters stawiają czoła każdemu wezwania z odwagą i współczuciem. Kiedy uzbrojeni agenci zakłócają opiekę medyczną, przekraczają moralną linię, która może zagrażać życiu. Stoimy zdecydowanie za naszymi członkami, którzy pracują w EMS.”






Comments are closed.