Źródło obrazu:https://chicago.suntimes.com/crime/2025/10/01/women-punched-chicago-unprovoked-attacks-near-transit-stations
Na mediach społecznościowych krąży zdjęcie, które łączy dwie kobiety, które zostały uderzone podczas nieuzasadnionych ataków w pobliżu Union Station oraz stacji Metra w pobliżu Rate Field, jak relacjonuje Chicago Sun-Times.
Lynsy Howard, 36-letnia mieszkanka Near West Side, spacerowała wschodnim brzegiem ulicy Jackson Boulevard w popołudnie 20 września razem z przyjaciółką.
Na przejściu dla pieszych w pobliżu Union Station, obie minęły mężczyznę, który według Howard „nie sprawiał wrażenia przerażającego”.
Nagle poczuła cios w głowę.
„Coś nagle uderzyło mnie w głowę” – powiedziała Howard.
„Na chwilę straciłam przytomność”.
Howard powiedziała, że mężczyzna, który ją uderzył, odszedł z miejsca zdarzenia z dużą swobodą i nie zaczął biec, dopóki jej przyjaciółka nie krzyknęła o wezwaniu policji.
„Byłam w szoku, to nie były racjonalne myśli” – dodała.
Uderzenie spowodowało czerwony siniak na twarzy Howard, który goił się przez kilka dni.
Howard powiedziała, że jej przyjaciółka, która podążała za napastnikiem, zdołała zrobić zdjęcie mężczyzny.
Później podzieliła się tym zdjęciem z policją w Chicago.
To zdjęcie, które zostało załączone do wewnętrznego dokumentu policji uzyskanego przez Chicago Sun-Times, okazało się kluczowym elementem łączącym Howard z inną kobietą, która padła ofiarą podobnego ataku około tydzień później.
Inna kobieta, 26-letnia mieszkanka Orland Park, która odmówiła podania swojego nazwiska, powiedziała, że w piątek około 20:00 wniosła swój rower z pociągu Metra na stacji 35th Street w pobliżu Rate Field.
Według raportu policji w Chicago, funkcjonariusze odpowiedzieli na zgłoszenie o osobie z nożem i rozmawiali z konduktorem pociągu, który powiedział, że napastnik uciekł.
Kobieta poinformowała policję, że prowadziła swój rower i miała na uszach słuchawki, gdy usłyszała, jak ktoś powiedział: „Uważaj, gdzie idziesz”.
Kiedy przeprosiła, mężczyzna odpowiedział: „Zamknij się, k….” i uderzył ją w twarz, według raportu.
Poczuła cios w szczękę, a w obliczu bólu powiedziała, że jej pierwszą reakcją było zrobienie zdjęcia mężczyzny, który ją uderzył.
Kilku przechodniów również ruszyło za napastnikiem, ale się wycofali, widząc w jego ręku to, co wydawało się nożem, jak powiedziała.
„Cały tydzień czułam się paranoicznie o tym, że mogę zostać uderzona w twarz” – powiedziała kobieta w rozmowie z Sun-Times w środę.
„Nie spodziewałam się, że to się wydarzy na Metra”.
Howard powiedziała, że obie kobiety skontaktowały się telefonicznie po tym, jak znajomy zobaczył post na Facebooku zamieszczony przez matkę tamtej kobiety z obrazkiem sprawcy, który miał podobny strój do tego, który nosił napastnik Howard.
Obie kobiety sądzą, że możliwe, iż ich napastnik to ta sama osoba.
Gdy obie czekają na postęp w swoich śledztwach, „prowadzą własne dochodzenie”, aby znaleźć mężczyznę i powiadomić o tym opinię publiczną, powiedziała kobietą.
Policja w Chicago powiedziała Sun-Times w środę, że w obu przypadkach nie dokonano żadnych aresztowań.
Nie odpowiedziała na dalsze pytania dotyczące tego, czy uważa, że obie sprawy były popełnione przez tę samą osobę lub stanowiły część większego wzorca.
Policja Metra, która odpowiedziała na incydent na stacji Metra, nie mogła zostać natychmiast skontaktowana w tej sprawie.
Według wewnętrznego dokumentu policyjnego uzyskanego przez Sun-Times z 24 września, policja „stara się zidentyfikować” mężczyznę w okularach, który został zidentyfikowany jako „podejrzany” w ataku na Union Station.
Mężczyzna na zdjęciu nosił czarną czapkę, czarną kurtkę i czarne wąskie dżinsy.
Detektyw z Wydziału 3, odpowiedzialny za atak na Union Station, odmówił komentarza.
Po swoim ataku, Howard powiedziała, że przez pierwsze dni była przytłoczona wsparciem ze strony rodziny i przyjaciół, którzy wysyłali pozytywne wiadomości i pieczywo.
Jednak to pozytywne uczucie nie trwało długo.
Howard, która powiedziała, że nie ma samochodu i korzysta z transportu publicznego lub chodzi pieszo, stwierdziła, że teraz czuje się nieswojo spacerując sama i stara się trzymać z daleka od przechodniów.
Uderzenie w szczękę sprawiło, że dla kobiety, która została zaatakowana na stacji metra, jedzenie oraz ziewanie stało się bolesne.
Dodała, że wydaje obecnie 50 dolarów dziennie na przejazdy, aby dojeżdżać do pracy, ponieważ atak wywołał w niej strach przed korzystaniem z transportu publicznego.
„Cały czas postrzegam to jako trend, a chcę, aby inni ludzie byli świadomi swojego otoczenia” – powiedziała.
W międzyczasie, policja w Chicago w późny wieczór łączyła mężczyznę z osobnym incydentem pobicia.
Derek Rucker, 37-letni mieszkaniec Blue Island, został aresztowany po tym, jak rzekomo uderzył inną 23-letnią kobietę w głowę we wtorek po południu na stacji CTA Red Line Loyola.
Został oskarżony o dwa wykroczenia związane z pobiciem w związku z tym incydentem.






Comments are closed.