Press "Enter" to skip to content

Najlepsze występy w filmach na Festiwalu Filmowym w Chicago

Źródło obrazu:https://thirdcoastreview.com/film-tv/2025/10/18/dispatch-chicago-film-festival-2025-2

W pierwszy weekend Festiwalu Filmowego w Chicago (sobota, 18 października, i niedziela, 19 października) odbyły się pokazy kilku wyczekiwanych filmów z najlepszymi występami roku; oto najciekawsze rekomendacje naszych krytyków filmowych.

Filmmakerka Nia DaCosta nie boi się podejmować ryzyka.

Zyskała popularność dzięki swojemu odnowionemu podejściu do klasycznego horroru “Candyman”, a następnie szybko została uznana za twórczynię wysoko ocenianych superbohaterskich filmów, takimi jak “The Marvels” z 2023 roku.

Jako scenarzystka i reżyserka w obu tych filmach, ponownie podejmuje podwójną rolę w “Hedda”, adaptacji “Heddy Gabler”, XIX-wiecznej sztuki Henrik Ibsena, opowiadającej o wolnej kobiecie, która staje w obliczu izolującej przyszłości.

DaCosta nie tylko przenosi to dzieło z teatru na ekran, lecz dosłownie je reinwencjonuje, stosując intrygujące obsady i role zamienione płciami, tworząc coś świeżego i nieoczekiwanego z czymś, co jest z pozoru znajome.

Tessa Thompson gra główną rolę Heddy Tesman (z domu Gabler), córki szanowanego generała, która niedawno wyszła za George’a (Tom Bateman), mężczyznę, którego nie kocha.

Organizują przyjęcie w swoim bujnym majątku na wsi, w którym spotykają się nieoczekiwana mieszanka intelektualnej elity George’a oraz bohemy, w której na ogół obraca się Hedda.

Wśród gości do tego towarzystwa przychodzi Eileen Lovborg (Nina Hoss), współpracowniczka George’a, z którą Hedda ma przeszłość.

To największa zmiana wprowadzona przez DaCostę w oryginalnej sztuce Ibsena, a ta zmiana burzy wiele oryginalnych układów.

W miarę postępu przyjęcia ujawniają się sekrety, narastają emocje, a prawdziwe oblicza wszystkich są coraz bardziej widoczne.

Eileen, w towarzystwie swojego obecnego partnera, Thei (Imogen Poots), przybywa w szale, desperacko starając się utrzymać Eileen w stanie trzeźwości i z dala od Heddy.

W miarę jak dramat rośnie, DaCosta i operator kamery Sean Bobbitt (“The Marvels”, “12 Years a Slave”) oddają całą atmosferę za pomocą frenetycznych ujęć i nastrojowych tableau w bogatych, głębokich kolorach.

Thompson zatraca się w chaotycznym stanie emocjonalnym Heddy; w postrzeganej przez nią egoistyczności i pewności siebie odkrywamy, co najbardziej intrygujące w sposób, w jaki wchodzi w interakcje ze światem wokół niej.

Pomimo mniej niż cnotliwych motywów postaci, Hedda, przynajmniej w XXI wiecznej adaptacji DaCosty, jest opowieścią o niezależności, niespełnionej miłości i sposobach na przetrwanie.

(Hedda wyświetlany będzie w niedzielę, 19 października, o godzinie 17:00 w Music Box Theatre. Reżyserka Nia DaCosta ma być obecna i odbierze Nagródę Artystyczną dla Afrykańskich Perspektyw Festiwalu).

Filmmaker Arthur Franck (“The Hypnotist”) w swoim filmie “The Helsinki Effect” ironicznie nakłania swoją publiczność, że jego film lub jego temat są nudne, co może nawet znużyć widzów.

Przy tym co zrobił, wziął zwykle nudny proces dyplomacji i uczynił go przystępnym i interesującym.

Skupiając się na Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z 1973 roku (CSCE) oraz na dokumencie, który wówczas wielu uznawało za bezsilny (w tym sekretarz stanu Forda, Henry Kissinger), Franck ożywia konferencję w ciekawe i ekscentryczne sposoby, przeglądając setki godzin archiwalnych nagrań i niedawno odtajnionych dokumentów, aby ukazać, jak kraje bloku wschodniego wykorzystywały tę konferencję jako punkt wyjścia do rewolucji przeciwko rosyjskiemu rządu.

Franck opiera się być może zbyt mocno na generowanych przez AI „wywiadach” z takimi osobami jak Kissinger i ówczesny przywódca ZSRR, Leonid Breżniew (używając ich rzeczywistych słów z transkryptów rzeczywistych rozmów, które nie mają nagrań audio), aby podkreślić, jak bardzo Sowieci pragnęli tego porozumienia, sądząc, że nie będzie miało wpływu na ich kraj (choć się mylili).

W” The Helsinki Effect” ujawnia się, że te konferencje (i wiele spotkań, które do nich prowadzą) są skomplikowanymi, jeśli nudnymi, wysokostawkowymi grami szachowymi, które często opierają się na najbardziej nieprawdopodobnych detalach.

Tego rodzaju konferencje wciąż się odbywają, ponieważ światowi liderzy zdają sobie sprawę, że te twarzą w twarz rozmowy przerywają wiele warstw pośredników, a wiele można osiągnąć.

Film skłania nas również do zastanowienia się, w jakim stopniu lekcje wyniesione z tej konferencji można zastosować (lub nie można zastosować) w obecnej sytuacji polityki globalnej.

Ale może to rozważanie jest czymś, co dla niektórych ludzi jest zbyt trudne do zniesienia.

(Więc “The Helsinki Effect” wyświetlany będzie w sobotę, 18 października, o godzinie 20:00, oraz w poniedziałek, 20 października, o godzinie 14:30; oba seanse odbędą się w AMC Newcity, a reżyser Arthur Franck będzie obecny).

Z najnowszym filmem “Nouvelle Vague” Richard Linklater (i czterech (!) współautorów scenariusza, Holly Gent, Vincent Palmo Jr., Michèle Halberstadt i Laetitia Masson) składa piękne i poruszające hołd jednemu z największych reżyserów filmowych, całemu pokoleniu, a można argumentować, że również samej sztuce filmowej.

Jean-Luc Godard nie miał jeszcze 30 lat, gdy przekonał Georgesa de Beauregard do finansowania “Breathless”, filmu o drobnym przestępcy w biegu, który szybko zakochuje się w młodej amerykańskiej dziennikarce.

Film miał być kręcony w całości w plenerze na ulicach Paryża i bez zbytniego skryptu, nie mówiąc o harmonogramie zdjęć czy budżecie.

Godard miał wizję.

W “Nouvelle Vague” Godarda gra Guillaume Marbeck, stosunkowo nowy aktor, który jest absolutnym objawieniem jako młody mężczyzna, który jest jednocześnie pewny siebie i najbardziej niepewny w pomieszczeniu.

Zatrudnia nieznanego boksera Jean-Paula Belmondo (Aubry Dullin) jako swojego głównego aktora, ale de Beauregard nalega, aby obsadzić gwiazdkę Jean Seberg (Zoey Deutch), aby dać filmowi szansę na sukces.

Deutch w roli Seberg to znakomita i godna rywalka dla Godarda, balansująca między swoimi aspiracjami zawodowymi a impulsywną naturą, a na dodatek nowym małżeństwem i własnymi ograniczonymi umiejętnościami francuskimi.

Chociaż nie jest to dokument, film ma głęboko historyczne odczucie, nie tylko ze względu na swoje wczesnośredniowieczne tło, ale także dlatego, że wywołuje wrażenie obserwowania, jak historia kina unfolduje się na ekranie.

Oglądamy proces, który zmienił życie (Belmondo stał się prawdziwą gwiazdą), zmienił branżę (na zawsze zmieniając sposób, w jaki rozumiemy, jak filmy mogą być tworzone), i – to nie jest przesada – zmienił kino jako formę sztuki.

Niezależnie od tego, czy znasz styl francuskiej Nowej Fali czy nie (a przyznam, że doskonale go znam – ostatni raz byłem w Paryżu, aby odwiedzić grób Agnes Vardy), “Nouvelle Vague” oferuje wzruszającą kronikę znaczącego momentu w historii kręcenia filmów z niesamowitym głównym występem, którego nie wolno przegapić.

(“Nouvelle Vague” zostanie pokazany w niedzielę, 19 października, o godzinie 14:30 oraz w niedzielę, 26 października, o godz. 19:45 w Gene Siskel Film Center).

Film “The Secret Agent” w reżyserii Klebera Mendonçy Filho (“Bacurau”, “Pictures of Ghosts”) dotyka specyficznych politycznych realiów Brazylii z 1977 roku, jednocześnie badając luźne, nowoczesne pojęcia dotyczące tego, co to znaczy stracić swoją tożsamość, ponieważ jesteś ścigany przez władzę.

To niezwykła historia uniwersyteckiego badacza, Marca (zawsze świetny Wagner Moura), ukrywającego się w nadmorskim miasteczku Recife.

Jego żona zmarła w podejrzanych okolicznościach i obawia się, że będzie następny, dlatego stara się zdobyć nowe paszporty dla siebie i swojego małego syna, który obecnie znajduje się pod opieką teścia (Carlos Francisco), właściciela lokalnego kina.

Czuje, że wszyscy wokół niego go szukają, w tym lokalny szef policji, odgrywany z czarującą złośliwością przez Roberio Diogenesa.

Aby podkreślić kwestię tożsamości, Marc decyduje się na pracę w biurze rządowym, gdzie wykonuje karty identyfikacyjne i postanawia zabić czas, poszukując jakiegokolwiek dokumentu, który udowodni, że jego matka była realistyczną osobą.

Film przeszedł przez różne gatunki, ale ostatecznie zamienia się w ćwiczenie w chowanego, z wieloma zmyłkami, pomyłkami i mnóstwem okresowych intryg, ale także z nawiązać do rzeczywistości.

Zdobywca nagrody za najlepszego aktora (Moura) oraz najlepszego reżysera na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Cannes, “The Secret Agent” to kolorowa, mocna i głęboko poruszająca opowieść o tym, jak rodziny mogą zostać zniszczone przez korupcję polityczną, w której Moura daje jeden z najlepszych występów roku.

(Film będzie pokazywany w AMC NewCity w sobotę, 18 października, o 20:15 i trafi do kin w Chicago 19 grudnia).

Comments are closed.